Częstotliwość naszych emocji

milky way 1023340 1920

Wszystko we wszechświecie opiera się na wibracji i rezonansie.

Ten, kto boi się i cierpi, pozostaje na najniższym poziomie wibracji i przyciąga do siebie wszelkie zjawiska negatywne.

Ten, kto pomimo trudnej sytuacji i okoliczności odczuwa spokój i miłość, wibruje na najwyższej częstotliwości, stając się tym samym magnesem dla harmonii, szczęścia i powodzenia.

To głębiej pojęte prawo przyciągania lecz już teraz nie tylko pusta terminologia lecz udowodnione badaniami naukowymi fakty.

Od lat zajmuję się medycyną energetyczną i wibracyjną – mam szereg doświadczeń, jak przez własne odczucia i myśli generujemy sobie choroby i nieszczęścia. Dlatego najistotniejszym w fazach jakiegokolwiek kryzysu jest na przekór wszystkim przeciwnościom, które spotykamy na co dzień, utrzymać najwyższy poziom wibracji.

Przyczyny naszego cierpienia są różne: choroby, kalectwo, śmierć bliskiej osoby, niespełniona miłość, samotność, brak poczucia własnej wartości, problemy materialne, brak pracy.

Odczucia towarzyszące zamartwianiu się obniżają nasze własne wibracje, a jednocześnie generują stres, który odkłada się w poszczególnych układach i narządach, powodując liczne dysfunkcje.

Nie jest tajemnicą, że wszystko w kosmosie wibruje. Wszystko jest w ruchu, a nawet z pozoru nieruchoma materia nie jest stała.

Nic nie spoczywa, wszystko jest w ruchu, wszystko wibruje- to głosił już Kybalion w 1908 roku. Teraz potwierdza to rzetelnie fizyka kwantowa. Czy potrzebujemy większej ilości dowodów?

Nie tylko materia, lecz każda myśl, każda emocja i każdy stan ducha ma swoje charakterystyczne wibracje, przy czym pozytywne budujące myśli jak miłość, nadzieja spokój i harmonia, mają wyższą częstotliwość niż lęk, nienawiść, zawiść czy gniew.

Są również dowody na to, że im wyższe są nasze wibracje, tym mniejszy na nas mają wpływ niskie wibracje z zewnątrz.

Przeżywanie świata zewnętrznego zależy bezpośrednio od częstotliwości naszych wibracji na poziomie emocjonalnym.

Odnosi się wrażenie, jakby istniało jakieś „tajemne porozumienie” między wnętrzem człowieka, a światem zewnętrznym.

Jeśli jesteśmy uwięzieni emocjonalnie w niskiej wibracji (lęk, obojętność, brak akceptacji) wszechświat reaguje problemami trudnościami, przeszkodami. W takim stanie umysłu trudniej dostrzec rozwiązania chwilowych trudności i podjąć konstruktywne decyzje, gdyż tracimy kontakt z naszą wewnętrzną mądrością.

Jeśli znajdujemy się na wyższym poziomie emocjonalnym akceptacji (swojego życia czy sytuacji), fascynacji czy miłości zaczynamy zauważać  więcej sytuacji, które uważane są za pozytywne, czy konstruktywne.

Wszystko jest ze sobą połączone, wszechświat odbiera nasze wibracje. To, co myślimy, to czujemy, a to co czujemy, staje się naszym doświadczeniem.

Bardzo ważne, abyśmy w dobie aktualnego kryzysu pracowali nad naszym samopoczuciem, kontrolowali swoje emocje i nie dawali się porwać beznadziei czy pesymizmowi.

To nie jest automatyczne i trzeba poświęcić jakiś czas, aby wyrobić sobie nawyk kontrolowania myśli i emocji. Z czasem przychodzić nam to będzie coraz łatwiej, a potem już żadna katastrofa nie będzie w stanie “powalić nas na łopatki”.

Na powstrzymanie rozprzestrzeniania się aktualnej epidemii nie mamy bezpośredniego wpływu. Możemy się stosować do zaleceń higieny czy bezpieczeństwa.

Duża część osób jednak codziennie regularnie medytuje indywidualnie lub grupowo, aby podnieść wibracje własne i wysłać pozytywną energię do otoczenia, bo wiedzą, jak olbrzymie to ma znaczenie.

Dając się porwać w spiralę niepewności i lęku redukujemy nasze wibracje, obniżamy energię wszechświata i ziemi.

Lęk ma niestety najniższą częstotliwość.

Pomiędzy mamy odrzucenie, obojętność, akceptację, fascynacją.

Najwyższą wibrację ma miłość.

Sposobów na podniesienie własnych wibracji jest wiele. Wystarczy zmienić proporcję między śledzeniem aktualnych informacji w telewizji czy internecie, a zamiast tego  włączyć dobrą muzykę, przygotować dobry posiłek, celebrować chwile.

Musimy pamiętać, że długotrwały stres ma niekorzystny wpływ na nasze zdrowie, a w szczególności układ odpornościowy.

Arabska legenda mówi, że Bóg zesłał na ziemię dżumę i kazał jej zabrać dziesięć tysięcy istnień ludzkich.

Kiedy dżuma wróciła, okazało się, że liczba zmarłych sięgnęła pięćdziesięciu tysięcy.

– Dlaczego to zrobiłaś? – spytał z wyrzutem Najwyższy. – Przecież mówiłem ci o dziesięciu tysiącach.

– Ja wzięłam, jak kazałeś, Panie, dziesięć tysięcy – odparła dżuma. – Czterdzieści tysięcy zabrał strach.

Z lękiem, frustracją, stresem, obawami można sobie radzić na wiele sposobów.

Moimi ulubionymi metodami podnoszenia wibracji jest terapia ekstraktami kwiatowymi, medytacja, muzyka, a ostatnio terapia częstotliwościowa przenośnym rezonansem.

Oczywiście w wachlarzu metod każdy musi wybrać dla siebie tę, z którą “zarezonuje”.

Jeśli szukasz skutecznych metod dla siebie, skontaktuj się, napisz, z przyjemnością Ci pomogę.

Domyślam się, że dużo Osób Wysoko Wrażliwych ma teraz ogromne problemy z własnymi emocjami. 

Jeśli należysz do Wrażliwców mogę Ci pomóc.

A jeśli chcesz zobaczyć, czy  Ty należysz do tej grupy, poczytaj (tutaj)

 

podpis 1