Nie wiem, jak Ty, ale ja zawsze miałam i mam marzenia.

Jeszcze będąc małą dziewczynką wizualizowałam sobie przed snem to, jak się spełniają. Udawało mi się wtedy łatwiej zasnąć, miałam przyjemne sny, a rano budziłam się zadowolona i uśmiechnięta.

Nawet nie wiem, jak to się stało, że zaniechałam tego nawyku- pojawiły się studia, znajomi, praca, obowiązki…

Próbowałam marzyć, ale jakoś zatraciłam naturalny dryg. Wtedy obejrzałam film Sekret, a niedługo po tym kupiłam książkę.

Byłam pod głębokim wrażeniem, jak okazało się, gdy zaczęłam się zastanawiać nad moimi dziecięcymi marzeniami przed snem, że niemal wszystkie udało się zrealizować… Już wtedy naturalny instynkt przesyłał mi informację, że mogę kreować swój świat.

Tylko jak dorosłam, jakoś ciężko mi było i czasu mało… Ponieważ zawsze wiedziałam, że wizualizacja ma głęboki sens natrafiłam około 10 lat temu na metodę Jose Silvy. Podekscytowana zapisałam się na kurs metody samokontroli umysłu. Tam nauczyłam się pracować z wizualizacją w głębszych stanach umysłu i używać częstotliwości alfa. Od tego momentu wieczorami snułam swoje marzenia i precyzowałam cele. Muszę przyznać z satysfakcjonującym skutkiem.

Co prawda nie zamanifestowały się one od razu i na niektóre musiałam poczekać kilka lat, ale było warto- praca z wynagrodzeniem, takim jak chciałam (tutaj będzie kolejna zabawna historia na którą Cię uczulę, jeśli chodzi o stosowanie afirmacji- poczytaj potem), piękny samochód (za który nie trzeba płacić, bo finansuje firma), duży piękny dom (kupiony samodzielnie-ciekawa lekcja) i wymarzony partner życiowy (niesamowita życiowa przygoda z happy endem).

Dziś regularnie pracuję z mapami marzeń i zeszytami marzeń. Zachęcam do tego też wszystkich moich znajomych i ludzi, z którymi rozmawiam.

Zachęcam też Ciebie do przygód z wizualizacją, bo warto przekonać się, że prawo przyciągania działa!!!! Dostaniemy od losu wszystko we właściwym czasie i wtedy, tylko wtedy, kiedy będziemy gotowi.

Jest jeszcze jedno prawo, a mianowicie prawo przyczyny i skutku, które sprawia, że ze wszystkich naszych decyzji i marzeń płyną także ich konsekwencje.

Na podsumowanie podpowiem Ci kilka porad dotyczących wizualizacji z mojego doświadczenia:

-najlepiej działa w stanie relaksu, więc usiądź, żebyś nie zasnęła i zamknij oczy

-częstotliwość ma znaczenie, im częściej, tym lepiej (ale polecę Ci jeszcze jedną metodę manifestacji marzeń – równie przyjemną, aczkolwiek szybszą)

-bądź przygotowana na to, że nie Ty jesteś szefem, czekają Cię bowiem niespodzianki….

Kreuj swe życie odważnie i oryginalnie, używając jak najwięcej zmysłów, akcesoriów plastycznych, twórz mapy marzeń o nich dalej….

Zacznij marzyć i rób to, jak najczęściej

podpis 1